Głos zwykłego obywatela o wydarzeniach na świecie
niedziela Wrzesień 24th 2017

Konsumpcja lasów

bukowe-lasy-jura-krakowsko-czestochowska-kolory-jesieni-261546-large

 

Jeśli piszę się o konsumpcji ostatnimi czasy to tylko o jednej sytuacji w polskim sejmie. Pani posłanka Pawłowicz spożywała sałatkę podczas posiedzenia sejmu, nie byliśmy godni dowiedzieć się z mediów jaką sałatkę? Nie mniej jednak ta sprawa przykuła uwagę większości mediów w Polsce to tego stopnia, iż trzeba było prowadzić studia ekstra. Byli zaproszeni goście i posłowie, była ogólna debata, była też  informacja jak powinno się zachowywać itd. Jeśli ja miał bym to osądzać (bo jakże to jest ważne), to przede wszystkim to nie powinno się bronić komuś jedzenia. Jedzenie jest najważniejszą czynnością życiową człowieka obok picia napojów niealkoholowych, więc kto jak kto ale Pan poseł Rozenek powinien bić się w pierś. To jego lider przychodził do sejmy z bronią, wibratorem lub świńskim ryjem i to jest kompromitujące i nie taktowne w sejmie, niż zwyczajna rzecz jak sałatka. Choć takiego zachowania Pani Pawłowicz też nie można pochwalać i jedzenie w takich miejscach sala obrad, to branie tego materiału do ogólnopolskiej debaty jest zaśmiecaniem miejsca antenowego. Powiem nawet więcej, każda taka wiadomość jest czymś w rodzaju przykrywki, dla grubszych spraw. Bardzo dobrze o tym wiedzą dziennikarze telewizji Trwam, którzy gdy inni zastanawiali się cóż to za sałatka, oni mówili lub inaczej głosili prawdę.

Otóż w tym samym dniu, późną nocą doszło do głosowania o zmianie konstytucyjnej o Lasach Państwowych. Taki mały szczególik nie ważny dla czołowych dziennikarzy, bo przecież po co siedzieć całą noc i tracić czas, materiał o jedzeniu przecież sam się nie zrobi. Przytoczę ową zmianę: „Lasy stanowiące własność Skarbu Państwa nie podlegają przekształceniom własnościowym, z wyjątkiem przypadków określonych w ustawie.” Niby nic jak przysłowiowe „lub czasopisma”, ale bardzo ważne gdyż ten zapis mógłby być stosowany jako podbudowa dla nowych ustaw, które doprowadziłyby do prywatyzacji lasów. Dlaczego taka konspiracja? Zmiany w konstytucji potrzebują większej jednomyślności niż zwykła ustawa, po to był ten nocny zabieg by zmęczyć opozycję i nie dać dla opinii publicznej jakichkolwiek powodów do protestu. Na szczęście „był” gdyż koalicja PO-PSL-TR-SLD nie zdołała wprowadzić w życie dzięki 5 posłom, którzy nie  zdezerterowali woląc nie przespać jednej nocy niż wielu przez dręczące sumienie. Jednak koalicja rządząca nie podda się, będą próbować kolejny raz, gdyż budżet państwa tonie w długach, a zapisy UE wymagają takich zmian.

forest ownership map(1)

[www.cepf-eu.org]

Mapka na górze przedstawia procent lasów prywatnych do ogółu, jak widać Polska ustępuje tylko Bułgarii w UE.  Tylko jak wiadomo biznes nie ma sentymentów i potrzebuje nowych miejsc ekspansji i po to są ustanawiane haracze w wysokości 2% od dochodu, wpłaty w wysokości 800 mln. zł co rok, by zdestabilizować dochodową firmę jaką jest „Lasy Państwowe”. Nie ma co tłumaczyć takie ruchy w stylu „że nic się nie stanie”, „dalej będzie można korzystać z lasów”. To jest nie jest prawda oraz oszustwo i takie oszustwo, które jest nie podawane do publicznej wiadomości, jest skrywane, a skrywana jest tylko zdrada. Zdrada obywateli polskich, którzy mimo braku wiadomości w mass mediach, mimo to dowiadują się szczątkowych informacji i mimo to piszą petycje do marszałka i rządu polskiego o zaniechanie niszczycielskiego procederu. Niestety nie wiemy czy te podpisy i petycje dochodzą do skutku i do szerszego przedstawienia problemu w sejmie czy też zostają wyrzucane do kosza.

Komentuj